forum hosting na komórkę twoja poczta czat sklep
Gość Niedzielny
Newsletter
Wtorek, 9 lutego 2010 
Mały Gość Kościół Papież Info Liturgia Ekumenizm Agencja Foto Zapytaj Prasa Biblia

Nr 05/2010 7-2-2010
Edytorial
Temat GOŚCIA
Kościół
Wiara
Liturgia
Rozmowa GOŚCIA
Z bliska
Z mojego okna
Społeczeństwo
Nauka
Gospodarka
Polityka
Historia
Tabliczka sumienia
Pytanie o wychowanie
Fakty i opinie
W kulturze
Śmieszny GOŚĆ
Asy z rękawa
W ramach
Galeria rysunków
Listy do GOŚCIA
W diecezjach
Stare działy GN
ARCHIWUM
REDAKCJA
PRENUMERATA
KONTAKT
REKLAMA



W kulturze
2006-09-25
Zawsze chciałem zagrać księdza
Edward Kabiesz

Michał Żebrowski w roli ks. Jana fot. Henryk PrzondzionoO tym, czy łatwo zagrać księdza w polskim filmie z Michałem Żebrowskim* rozmawia Edward Kabiesz

Edward Kabiesz: Zyskał Pan ogromną popularność, występując w wielu filmach komercyjnych, ale zagrał Pan również w poważnych dziełach, np. w „Pręgach”.
Michał Żebrowski: – Gdy film jest dobry, to od razu określa się go jako komercyjny, a gdy jest słaby, „staje się” dziełem sztuki. Jeżeli dzieli Pan filmy na poważne, jak „Pręgi”, i komercyjne, to nie zgadzam się z Panem. „Pręgi” były filmem zarówno poważnym, jak i komercyjnym. Nie ma tematów komercyjnych.

Jak Pan przyjął propozycję zagrania roli księdza w filmie Andrzeja Seweryna, pisanej, jak mówi scenarzysta, z myślą właśnie o Panu?
– Zadzwonił do mnie Andrzej Seweryn, powiedział, że to jest dobre. Propozycję przyjąłem z radością, tym bardziej że reżyserem miał być Andrzej, którego niezwykle cenię, i zawsze chciałem zagrać księdza.

Czy zagrał Pan w filmie konfesyjnym? W czasie festiwalu w Gdyni takie pytanie skierowane do reżysera zabrzmiało jak zarzut.
– Co to znaczy film konfesyjny? Pierwszy raz stykam się z takim określeniem. I trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie.

Zadającemu pytanie chodziło o kino wyznaniowe, które propaguje wartości katolickie. Na festiwalu w Moskwie nazwano to propagandą katolicką.
– Ostatnim zamierzeniem reżysera i moim byłoby szerzenie jakiejkolwiek propagandy. Gdyby tak było naprawdę, znaczyłoby to, że chcielibyśmy zrobić zły film. To, że w Moskwie tak film określono, z naszego punktu widzenia jest komplementem. Wszystko, co katolickie, jest uważane tam za propagandę, tym bardziej że uczyniliśmy bohaterem filmu księdza katolickiego.

Czy bohater filmu, ksiądz Jan, odstaje od stereotypu księdza utrwalonego w polskim filmie?
– Wydaje mi się, że tak. Zazwyczaj w polskim filmie ksiądz jest zażywnym duszpasterzem, który naciąga biednych wiernych na datki, albo jest już tak święty, że aż niewiarygodny. Ja chciałem pokazać dramat człowieka, bo przecież ludzie świeccy i ludzie Kościoła podlegają takim samym namiętnościom.

artykuł z numeru 39/2006 24-09-2006

Zanim wejdzie Euro - bezpłatny dodatek GN

NA NIEDZIELĘ
Wprowadzenie do liturgii
Liturgia
Modlitwa wiernych
Przewodnik po Eucharystii






Zamów powiadomienie o nowościach
więcej:.
© Gość Niedzielny na wiara.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis wygenerowany w czasie 0.0479388237s
Art4net: hosting, strony www, projekty graficzne.