forum hosting na komórkę twoja poczta czat sklep
Gość Niedzielny
Newsletter
Czwartek, 9 września 2010 
Mały Gość Kościół Papież Info Liturgia Ekumenizm Agencja Foto Zapytaj Prasa Biblia

Nr 32/2009 9-8-2009
Edytorial
Temat GOŚCIA
Kościół
Wiara
Liturgia
Rozmowa GOŚCIA
Z bliska
Z mojego okna
Społeczeństwo
Nauka
Gospodarka
Polityka
Historia
Tabliczka sumienia
Pytanie o wychowanie
Fakty i opinie
W kulturze
Śmieszny GOŚĆ
Asy z rękawa
W ramach
Galeria rysunków
Listy do GOŚCIA
W diecezjach
Stare działy GN
ARCHIWUM
REDAKCJA
PRENUMERATA
KONTAKT
REKLAMA



Polska i świat
2009-08-11
Tsunami ze Strasburga?
Jarosław Dudała

Europejski Trybunał Praw Człowieka musi zdecydować, czy aborcję można uznać za prawo człowieka fot. PAP/EPA/CHRISTIAN HARTMANN FRANCE OUTOd wyniku tego procesu zależy, czy aborcja na życzenie będzie legalna w Polsce i 46 innych krajach, od Władywostoku po Lizbonę i od Azerbejdżanu po Islandię.

Trzy obywatelki Irlandii złożyły w Europejskim Trybunale Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu skargę, której ostrze zwrócone jest przeciw postanowieniom konstytucji ich kraju. Akt ten nakazuje równą ochronę życia matki i jej nienarodzonego dziecka. Skarżące, które poddały się aborcji w Wielkiej Brytanii, uważają, że konieczność wyjazdu w tym celu z Irlandii naruszyła ich „zdrowie i samopoczucie” oraz spowodowała „ogromne obciążenie fizyczne, emocjonalne i finansowe”. Twierdzą, że związana z podróżą „zwłoka i uciążliwość” spowodowały, że musiały dokonać tak zwanej późnej aborcji. Zdaniem skarżących, występujących pod pseudonimami: A, B, C, a reprezentowanych przez Irlandzkie Towarzystwo Planowania Rodziny, konstytucyjny przepis chroniący życie nienarodzonych oraz wykonawczy względem niego przepis kodeksu karnego naruszają cztery artykuły Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r. Są to: art. 2 (prawo do życia), art. 3 (zakaz tortur i poniżającego traktowania), art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) i art. 14 (zakaz dyskryminacji).

Sąd krwawszy niż Bin Laden
Gdyby Europejski Trybunał Praw Człowieka stanął po ich stronie, oznaczałoby to uznanie aborcji za prawo człowieka, którego nie może znieść żaden przepis, nawet konstytucyjny. Oznaczałoby to podważenie regulacji chroniących życie nienarodzonych we wszystkich 47 krajach, które ratyfikowały wspomnianą konwencję. Są to wszystkie państwa europejskie (w tym Polska!), wyjąwszy Białoruś, a dodawszy Rosję, Turcję, Armenię, Gruzję i Azerbejdżan. Stałoby się tak tym bardziej, że decyzja w sprawie ABC przeciw Irlandii ma być podjęta przez Trybunał w najszerszym możliwym składzie, czyli przez tzw. Wielką Izbę. Jej orzeczenia są ostateczne i wiążące kraje-strony europejskiej konwencji praw człowieka.

Gdyby Trybunał podzielił racje skarżących, skutki byłyby takie jak w 1973 r. w USA, gdy tamtejszy Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie Roe przeciw Wade. Uznał w nim aborcję za prawo konstytucyjne. I choć domagająca się zgody na aborcję Jane Roe (właściwie: Norma McCorvey) po latach przyznała, że zeznania jej i innych świadków były fałszywe, to jednak wydany w jej sprawie precedensowy wyrok obowiązuje do dziś. W jego efekcie w majestacie prawa życie straciło grubo ponad 40 mln nienarodzonych Amerykanów. Bez udziału Bin Ladena i Saddama Husajna. Jak mówi Roger Kiska, prawnik z działającej na rzecz obrony życia organizacji prawniczej Alliance Defense Fund, wyrok europejskiego trybunału będzie miał skutki także dla USA. – Amerykańskie sądy nawet częściej biorą pod uwagę to, co w podobnych sprawach robią sądy w innych krajach – powiedział adwokat portalowi Lifesitenews.

artykuł z numeru 32/2009 09-08-2009
NA NIEDZIELĘ
Wprowadzenie do liturgii
Liturgia
Modlitwa wiernych
Przewodnik po Eucharystii






Zamów powiadomienie o nowościach
więcej:.
© Gość Niedzielny na wiara.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis wygenerowany w czasie 0.0543870925903s
Art4net: hosting, strony www, projekty graficzne.